[Czuwaj] o strukturze ze wschodu a raczej o zastepach

Andrzej Rolewicz harc38 w op.pl
Śro, 15 Lis 2006, 16:18:26 CET


Użytkownik Michał Górecki <g00rek64 w gmail.com> napisał:
>W żadnej organizacji nie spotkałem się z takim chaosem jaki u nas panuje.
>
>Istnieją drużyny w szczepach, bez szczepów, jednopoziomowe, 
>dwupoziomowe, wielopoziomowe (nawet od Z do W).
>Nie wiadomo czy drużyna powinna się starzeć, czy nie, czy ludzie powinni 
>przechodzić, czy nie, właściwie nie jest dookreślone nic. Jedynie 
>mgliste wytyczne i minimalna ilość członków drużyny (też trochę dziwnie 
>- zuchy 12 osób, ale harcerz i harcerze starsi 16, choć powinno być 
>chyba na odwrót).
>
>Wiadomo, że w praktyce będzie różnie, ale u nas nawet nie ma teorii. 
>Nikt nie spisał działających modeli, co jest dobre, co jest złe, plusy, 
>minusy. Po prostu wolna amerykanka.
>
>Ja chciałbym, aby coś takiego powstało... i stąd m.in. ta dyskusja...
>
>Kiedy na różnych spotkaniach rysuję naszą strukturę, w połowie zaczynam 
>się gubić, a moi słuchacze są zagubieni chyba od dłuższego czasu :)
>
>g00rek

Zgadzam się, że struktura jest bardzo niejednolita, ale nie mylić z chaosem!
Dowolność jest w tym wypadku możliwością dopasowania modelu działania
do indywidualnych predyspozycji, czyli - IMHO - czymś pozytywnym.
Przykład: Istniały kiedyś takie drużyny, a pewnie nadal istnieją, w których
wszystko jest na głowie drużynowego, po kilku latach drużyna odchodzi np. z jego szkoły,
a on zaczyna wszystko od poczatku, z jakąś nową klasą - drużyną.
Odpowiada mu to ? Proszę bardzo, może tak pracować. Nasze zuchy
tak działają - wychowawczyni tworzy co trzy lata klasę pierwszą
składającą się z chętnych do gromady.
Kto chce - przechodzi w klasie 4 do harcerzy. 
Z kolei ja przyjąłem model, z którym na pewno wielu się nie zgodzi,
mianowicie przez 3 lata szkoły podstawowej harcujesz sobie jako
harcerz, ale po przejściu do gimnazjum musisz wziąć zastęp (3 lata
młodszych od siebie). Bierzesz, albo odchodzisz.  Uważam, że tylko w 
ten sposób mogą się rozwijac, zamiast cały czas bawić się.
Ale nie narzuciłbym tego innym !
W sprawach zasadniczych - jednomyślność,
w sprawach drugorzędnych - dowolność.
Model działania drużyny jest moim zdaniem taką drugorzędną sprawą.
Andrzej.


Więcej informacji o liście dyskusyjnej Czuwaj